Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

Niedziela dla włosów

Cześć! Dzisiaj relacja z mojej "Niedzieli dla włosów", która (niestety) znowu była dosyć skromna. Efekty jednak były... same zobaczycie. ;)

  • Na całą noc nałożyłam na włosy olejek sezamowy Wellness&Beauty. Zużyłam go już ponad połowę i dalej jestem zaskoczona jak moje włosy polubiły olej sezamowy. 
  • Rano umyłam włosy przy użyciu żeńszeniowego scrubu Bania Agafii (zabrakło na zdjęciu, ale tu recenzja - click!), jedwabistej odżywki Yves Rocher oraz mydła cedrowego Bania Agafii.
  • Na około 30 minut nałożyłam na całe włosy maskę Cesarzowe Jagody ''Głęboka regeneracja i odżywianie'' Gzel for Natura Siberica. Jeszcze nie miałam maski, która byłaby tak niesamowicie wydajna jak ta!
  • Na koniec stały duet: tonik wzmacniający i eliksir odżwyczy Elseve.
A oto i efekt: 


Włosy układały się w idealną taflę. Do tego były mięciutkie, przyjemnie puszyste i dociążone. Dzięki peelingowi ładnie odbiły się od nasady. Cieszę się, że pomimo mało dogodnych warunków, w jakich większość czasu przebywam, moje włosy dalej są zdrowe i ładnie wyglądają. Jak już wspominałam, maskę nakładam teraz praktycznie po każdym myciu i najczęściej jest to właśnie ta od Natury Siberici. Myślę, że to w dużej mierze dzięki niej moje włosy nie cierpią tak bardzo. 

Jak Wam się podoba efekt końcowy? Ja osobiście jestem zachwycona i nie mogłam przestać ich dotykać. Czekam na Wasze komentarze i relacje z Waszych "Niedziel dla włosów". Pozdrawiam!

wtorek, 14 lipca 2015

Niedziela dla włosów

Cześć! Wiem, że dawno mnie tu nie było... Niestety, mam dosyć wymagającą pracę i codziennie kończę ją naprawdę późno, więc ciężko mi było znaleźć chwilę czasu. Dzisiaj post z ostatniej "Niedzieli dla włosów".

  • Na całą noc nałożyłam na włosy olejek sezamowy Wellness&Beauty. Szczerze mówiąc, to jeden z najlepszych olejków, jaki gościł na moich włosach!
  • Rano umyłam głowę przy użyciu odżywki Supreme Oils Avon oraz szamponu oczyszczającego Yves Rocher.
  • Na około 30 minut nałożyłam maskę Pokrzepol. Nie mam jeszcze o niej zdania, użyłam jej drugi raz, ale myślę, że się polubimy. 
  • Na koniec tradycyjnie - tonik wzmacniający i eliksir odżywczy Elseve.
Włosy prezentowały się następująco:


Moje włosy (tak jak i cała ja) przebywają codziennie w dosyć trudnych warunkach - klimatyzacja, suche powietrze, ostre światło. Do tego dochodzi nieregularne nawadnianie organizmu i mniejsze spożycie kalorii. Na szczęście kudły nieźle to znoszą, co widać na zdjęciu. Świetnie się układają i są mięciutkie. Staram się używać masek przy każdym myciu, chociaż na chwilę, bo codziennie wieczorem czuję, że włosy są odwodnione. Na szczęście nie wypadają nadmiernie i wyglądają, tak myślę, naprawdę ładnie. 

Na dniach pojawi się na blogu nowa recenzja i wpis o zakupach z ostatnich tygodni. Czy Wam również wszystkie kosmetyki kończą się w tym samym czasie?! Czekam na Wasze komentarze i pozdrawiam Was serdecznie.

wtorek, 16 czerwca 2015

Pierwsze rozdanie u Love Nature Beauty!

Hej! Mam nadzieję, że ten dzień był dla Was równie udany jak mój. Chcąc sprawić, by był jeszcze lepszy, dzisiaj ogłaszam pierwsze rozdanie w historii bloga! 



Mam nadzieję, że jesteście równie podekscytowane, co ja! :) Ostatnio sama miałam przyjemność wygrać w konkursie u Oli z bloga Naturally in love, a chyba każda z nas lubi dostawać prezenty. 

Co jest do wygrania?

  • Yves Rocher, Szampon w kremie Low ShamPoo - czyli nowość, która dokładnie dzisiaj pojawiła się na półkach w sklepach stacjonarnych. Ma bardzo łagodny skład, zero silnych detergentów - idealny dla wrażliwców. 
  • Yves Rocher, Żel pod prysznic Un Matin au Jardin Kwiaty wiśni - żel o delikatnym zapachu i składzie opartym na soku z aloesu. Idealny na lato! :)
  • 3 maski Ziaji - nawilżająca, regenerująca i oczyszczająca - chyba każdy je zna i wiem, że mają wiele fanek. Idealne do wakacyjnej kosmetyczki. 
  • Demico, mydło Nutra Peeling - naturalne mydło świetnej jakości, zakupione na Targach Medycyny i Kosmetyki Naturalnej w Warszawie. Więcej możecie poczytać o nim tutaj - click!
Co należy zrobić, by zdobyć te nagrody?
  
W zasadzie nic wielkiego. :)  Należy być publicznym obserwatorem mojego bloga. Następnie udostępnić informację o konkursie na swoim blogu (wraz z linkiem) lub na Facebook'u. Informacja = pierwsze zdjęcie z tego posta i link. Na koniec, w komentarzu pod tym postem, proszę o informację pod jakim imieniem/nickiem mnie obserwujesz, a także gdzie umieściłaś informację o rozdaniu. Proszę, byś zostawiła także swój adres e-mail, bym mogła się skontaktować ze zwycięzcą. 


Regulamin rozdania:
1. Konkurs trwa od 16 do 30 czerwca 2015 r. do godziny 23:59.
2. Sponsorem nagrody jestem ja, autorka bloga.
3. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest bycie publicznym obserwatorem mojego bloga, a także udostępnienie informacji o konkursie na swoim blogu lub profilu Facebook (publicznie).
4. Zwycięzca jest tylko jeden.
5. Zgłoszenia do konkursu należy pozostawiać pod tym postem.
6. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
7. Zwycięzca zostanie wyłoniony poprzez losowanie.
8. Ogłoszenie wyników nastąpi do trzech dni od zakończenia konkursu na blogu oraz zwycięzca zostanie poinformowany mailowo.
9. Na dane do wysłania nagrody czekam kolejne trzy dni. Jeśli zwycięzca się nie zgłosi to zostanie wylosowana kolejna osoba.
10. Nagroda zostanie wysłana w ciągu tygodnia od otrzymania danych od zwycięzcy.
11. Osoby niepełnoletnie muszą mieć zgodę rodziców lub opiekunów.
12. Wysyłka nagród tylko na terenie Polski.
13. Zgłaszając się do konkursu uczestnik wyraża zgodę na akceptację regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883).


Mam nadzieję, że nagrody Wam się podobają i z chęcią weźmiecie udział w konkursie. Serdecznie Was pozdrawiam i czekam na Wasze zgłoszenia pod tym postem! :)

wtorek, 2 czerwca 2015

Giga denko!

Dzisiaj przychodzę do Was z ''denkiem'' z okresu dwóch miesięcy: kwietnia i maja. Udało mi się zużyć sporo kosmetyków, niektóre z nich zalegały mi w szafce. Zapraszam na mini-recenzję każdego z nich.



próbki / odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany i balsam do włosów z betuliną
Oba te produkty miałam już w formie próbek i moje odczucia co do nich się nie zmieniły - to dwa świetne kosmetyki do włosów, które na pewno u mnie zagoszczą. 
szampon / szampon ziołowy do włosów suchych i normalnych Fitomed
Zużyłam ten kosmetyk jako mydło do rąk. Bardzo podrażniał mi skórę głowy, a miał być dla niej łagodny. Nie wrócę do niego. 
krem do twarzy / krem nawilżający korygująco-ściągający Ziaja Liście Manuka
To nie jest zły krem, nie zrobił mi krzywdy, ale był za lekki. Moja skóra potrzebuje większego nawilżenia. Ostatecznie zużyłam jako krem do stóp. 

żel pod oczy / żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i aloesem FlosLek
Szczerze mówiąc, to nie zauważyłam, by robił coś szczególnego z moją skórą wokół oczu. Wersja, której używam aktualnie jest o wiele lepsza.
odżywka do włosów / Isana Professional Oil Care
Używałam jej głównie jako pierwsze O i w celu zemulgowania oleju. Wiele dziewczyn się nią zachwyca, moje włosy trochę puszyła. Poza tym jej skład pozostawia sporo do życzenia, więc polecam używanie jako pierwsze O.
próbka / BIOVAX Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych
Pisałam o niej w tym poście - click! Postanowiłam kupić saszetkę na spróbowanie i dzięki temu wiem, że wersji pełnowymiarowej raczej nie kupię. Miałam po niej siano na głowie, włosy były przesuszone, a o regeneracji nie było mowy. Zawiodłam się, bo skład zapowiadał fajny produkt.

odżywka do włosów / Yves Rocher odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba 
Nie będę się tutaj na jej temat rozpisywać, bo na bloga pojawiła się już szczegółowa recenzja tej odżywki - click!. Chętnie do niej wrócę. :)

 
balsam do ciała / Avon City Rush
Balsam do dosyć mocnym zapachu i kiepskim składzie. Nic szczególnego, nie zamierzam kupna (ten dostałam).
dezodorant / Alterra dezodorant w kulce z balsamem z melisą lekarską i szałwią
Bardzo fajny dezodorant, który pomimo zawartości alkoholu wysoko w składzie nie podrażnia. Kosztuje grosze, jest wegański, nie brudzi ubrań, choć trochę wolno schnie. Polecam. 
szampon / organiczny szampon nawilżający do suchych włosów 'Ekstrakt z jagód acai i proteiny perły' Love2MIX Organic
Dosyć przeciętny szampon, używałam go także do tworzenia peelingów. Nie wyróżnia jakimś specjalnym działaniem. Nie planuję ponownego zakupu. 
żel po prysznic / Odżywczy żel pod prysznic z Olejkiem Arganowym Bio Yves Rocher
Nie kupię go ponownie ze względu na zapach - nie przepadam za słodkimi aromatami. Żele z Yves Rocher lubię, bo nie wysuszają skóry i są wydajne. Kupię ponownie, ale inne wersje zapachowe.


szampon DIY
Wykonałam go własnoręcznie z półproduktów na warsztatach organizowanych przez Zieloną wśród ludzi w warszawskim Zieleniaku. Był świetny, bardzo łagodny, ładnie odbijał włosy od nasady. Zamierzam powtórzyć produkcję w domu. 
dezodorant / Alterra Sensitive balsam dezodorujący
B-U-B-E-L! Nie mam problemu z nadmierną potliwością, a za sprawą tego produktu nieładnie ode mnie pachniało zaraz po jego użyciu. Mam wrażenie, że wzmagał pocenie i kompletnie nie neutralizował nieprzyjemnego zapachu, tylko sprawiał, że był bardziej intensywny. Nie polecam, wyrzuciłam go po kilku dniach od otwarcia.
miniaturka odżywki  / Ziaja naturalna oliwkowa odżywka do włosów
Kupiłam przed wyjazdem na weekend do domu, by używać jej jako pierwsze O w czasie mycia. Fajnie, że Ziaja wprowadziła mini-wersje swoich produktów w mini-cenach (dostępne w Rossmannie).
filtr ochronny / Iwostin SOLCERIN krem ochronny do skóry wrażliwej i alergicznej SPF 50+
Mój ulubieniec. Bardzo wydajny (starczył mi na prawie rok), nadawał się pod makijaż i rzeczywiście chronił. Nie uczulał, nie zapychał. Trochę bielił. Chętnie do niego wrócę. 

maseczka do twarzy / Montagne Jeunesse Blemish Mud oczyszczająca maska błotna
Taki przeciętniaczek. Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego efektu oczyszczenia. Od czasu do czasu kupuję maski tej firmy (dostępne w Hebe), bo mają niezłe składy i są wygodne, na przykład na wyjazdy.
olejek do włosów / Yves Rocher olejek odbudowujący
Co pokochałam na początku w tym olejku? Zapach! A potem działanie. Cudownie nawilżał włosy, wygładzał je. Przy jego regularnym używaniu moje włosy zyskały idealny, równomierny połysk. Chętnie do niego wrócę, a Wam serdecznie go polecam! :)
płyn micelarny / Ziaja Ulga płyn micelarny do cery wrażliwej
To dobry kosmetyk za małe pieniądze. Dobrze zmywał makijaż i działał łagodząco (w składzie ekstrakt z lukrecji). Minusem dla niektórych z Was może być fakt, że trochę się pieni. Mi to nie przeszkadzało. 
próbka / Kolastyna Hydra Energy balsam do ciała ''So Nourish''
Trochę nie rozumiem idei dawania próbek balsamów do ciała w takiej formie - saszetka tej wielkości starczyła mi na pół nogi. :D Nie planuję zakupu.

odżywka do włosów / Garnier Fructis Oleo Repair
Odżywka uwielbiania przez wiele dziewczyn mnie nie zachwyciła. W związku z tym nie planuję ponownego zakupu. Najczęściej używałam jej jako pierwsze O.
peeling / Ziaja Liście Manuka pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Niestety, pasta jest dla mnie za mocna, wysuszała mi skórę na twarzy i podrażniała. Zużyłam jako peeling do ciała i tam sprawdziła się świetnie. Nie planuję ponownego zakupu.
krem do twarzy / Tołpa Green nawilżający krem łagodzący
Bardzo dobry krem, który rzeczywiście ma działanie łagodzące i kojące. Po dłuższym czasie jednak zaczął mnie męczyć - nie umiem wytłumaczyć, dlaczego, po prostu takie odczucie. Może kiedyś do niego wrócę. 
żel do mycia twarzy / Hydrain3 Hialuro kremowy żel do mycia Dermedic
Recenzja tego kosmetyku tutaj - click!. Pewnie kiedyś do niego wrócę, bo byłam z niego bardzo zadowolona. 


krem do depilacji / Isana łagodny krem do depilacji
To bardzo dobry krem do depilacji za małe pieniądze i bez parafiny w składzie (jedyny jaki znalazłam na rossmannowkich półkach). Szkoda tylko, że tubka taka mała - starczyła mi na dwie łydki.
Flos koszyczek nagietka
Niebawem na blogu pojawi się oddzielny wpis o właściwościach nagietka. Suszu używałam do robienia płukanki do włosów. 
szampon do włosów / Oillan Baby szampon nawilżający
Ponownie odsyłam do szczegółowej recenzji - click!. Szampon jeszcze nieraz się u mniej pojawi. 
korektor / Catrice Camouflage Crem odcień 01
Nie jestem zbytnio wymagająca w kwestii kosmetyków do makijażu - używam tylko podkładu i korektora. Z tego kamuflażu byłam przez dłuższy czas zadowolona, ale później nie chciał w ogóle kryć. Może kiedyś kupię ponownie. 

podkład / Lavera podkład mus 01 kość słoniowa
Recenzja tego podkładu już pojawiła się na blogu - click!. Na pewno nie kupię ponownie. Ulżyło mi, gdy ujrzałam dno... 
próbka kremu do twarzy / Kiehl's Control Daily Skin-Clearing Treatment
Używałam już wcześniej próbki tego kremu (starcza na jakieś cztery aplikacje) na noc. Widać, że powoduje stopniowe oczyszczanie skóry. Może kiedyś zakupię wersję pełnowymiarową.
żel pod prysznic / Isana owocowy żel pod prysznic o uwodzicielskim zapachu
Czy zapach był uwodzicielski - tego nie wiem, ale na pewno był wiśniowy. Lubię żele Isany, bo są tanie i ładnie pachną, ale ten bardzo wysuszał mi skórę.
odżywka do włosów / odżywka Malina i Hibiskus Avon Naturals
Używałam jako pierwsze O i z takim przeznaczeniem ją kupiłam. Właściwie tyle mogę o niej powiedzieć. :D Krzywdy mi nie zrobiła, ale jako drugie O bym jej nie użyła - miała dosyć wysoko w składzie alkohol. 


maska do włosów / Kallos Latte
To kolejny hit blogosfery, co do którego mam mieszane uczucia. Czasami niemiłosiernie puszył mi włosy, a kolejnym razem dawał świetny efekt na włosach. Planuję teraz wypróbować inne wersje masek Kallos.
krem / balsam z aloesem Herbamedicus
Treściwy krem na bazie wazeliny i parafiny, którego używałam do stóp. Moja skóra w tym miejscu jest bardzo wymagająca i lubi kremy parafinowe. Byłam z niego zadowolona, ale nie planuję kolejnego spotkania.
olejek  / olejek do pielęgnacji ciała Babydream Fur Mama
Akurat ten kultowy kosmetyk sprawdził się na moich włosach - nawilżał je i wygładzał. Do ciała go nie używałam, ale myślę, że może sprawdzić się latem. 
próbka kremu / Effaclar Duo
Kiedyś go używałam i był w porządku, obecnie spowodował u mnie straszne podrażnienie i wysyp drobnych krostek na całej twarzy... Nie, nie i jeszcze raz nie!

Udało Wam się dotrzeć do końca? ;) Używałyście tych kosmetyków, jakie macie zdanie na ich temat? Czekam na Wasze opinie w komentarzach. Pozdrawiam! 

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Niedziela dla włosów

Hej! Dzisiaj post z cyklu "Niedziela dla włosów" na szybko. Moje włosowe spa polegało na tym, że je zwyczajnie... umyłam. 

Jak to zrobiłam?
  •  Na około 45 minut przed myciem naolejowałam włosy na długości olejkiem odbudowującym Yves Rocher, a skórę głowy olejem rycynowym rozcieńczonym tym z YR.
  • Następnie umyłam włosy używając po kolei: odżywki dodającej objętości do włosów cienkich i delikatnych 'Malina i Hibiskus' Avon, organicznego szamponu nawilżającego do suchych włosów 'Ekstrakt z jagód acai i proteiny perły' Love2MIX Organic oraz odżywki Garnier Fructis Oleo Repair.
  • Na koniec użyłam toniku wzmacniającego i eliksiru odbudowującego Elseve na końcówki. 
Nie zrobiłam zdjęcia włosom tuż po ich wyschnięciu, bo było już późno. Wykonałam je za to dzisiaj rano. Włosy są po nocy, spięte były w koczek i rozczesane Tangle Teezer. 


Włosy były mięciutkie, świetnie się układały. Postanowiłam mieć rozpuszczone cały dzień i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona - nie plątały się (a dużo przebywałam na zewnątrz), nie wyglądają na jakkolwiek przetłuszczone u nasady. Może to dlatego, że od jakiegoś czasu regularnie robię maskę z glinki. W każdym razie moje włosy były dzisiaj zadowolone i miały happy hair day. :)

Jak Wasza "Niedziela dla włosów"? Dajcie znać w komentarzach. Pozdrawiam!

niedziela, 12 kwietnia 2015

Niedziela dla włosów

Hej! Mam nadzieję, że u Was jest równie pięknie i ciepło, co w Warszawie. Dzisiaj kolejny post z cyklu "Niedziela dla włosów". 

Kosmetyki, których użyłam: 

  • Olejek odbudowujący Yves Rocher gościł na moich włosach całą noc.
  • Rano na 15 minut nałożyłam odżywkę Oleo Repair Garnier Fructis, by ułatwić zmycie oleju. 
  • Następnie umyłam włosy przy użyciu odżywki odbudowującej Yves Rocher oraz szamponu nawilżającego Oillan Baby.
  • Kolejnym krokiem było nałożenie na skórę głowy i włosy "glutka" z siemienia lnianego. Włosy owinęłam folią spożywczą, przykryłam to turbanem i tak chodziłam przez godzinę.
  • Po zmyciu kompresu z włosów użyłam wcierki wzmacniającej oraz eliksiru odżywczego Elseve.
A o to efekt: 



Uwielbiam swoje włosy po siemieniu. Są idealnie dociążone, puszyste, mięciutkie, wręcz jedwabiste w dotyku. A do tego odbite od nasady i wolniej się przetłuszczają. Czego chcieć więcej? :)
Podrażnienie po Jantarze powoli ustępuje, ale skóra została poważnie przesuszona... No cóż. 

A jak Wasze niedzielne spa? Dajcie znać. Pozdrawiam!

wtorek, 7 kwietnia 2015

Niedziela dla włosów

Witajcie po świętach! Dzisiaj kolejna "Niedziela dla włosów" przeprowadzona w Wielką Sobotę. Oto kosmetyki, których użyłam:

  • Na noc wmasowałam w długość olejek Babydream fur Mama z Rossmanna (zabrakło go na zdjęciu). 
  • Rano na jakieś 15 minut nałożyłam na takie włosy odżywkę Garnier Fructis Oleo Repair, by łatwiej było zmyć olej.
  • Włosy umyłam przy użyciu odżywki Isana Professional Oil Care, balsamu myjącego do włosów z betuliną Sylveco i odżywki odbudowującej Yves Rocher.
  • Następnie na pół godziny nałożyłam maskę złożoną z: łyżki Kallos Latte, łyżki odżywki Garnier Fructis Oleo Repair, łyżki skrobi ziemniaczanej oraz łyżeczki oliwy z oliwek
  • Na koniec zabezpieczyłam końcówki eliksirem odżywczym Elseve.
Efekt był następujący:


Zdjęcie było robione wieczorem, więc oświetlenie jest sztuczne. Włosy były miękkie i puszyste, ale niestety nie wygładzone. Następnego dnia na szczęście lepiej się układały. 

Podczas tego mycia nie użyłam żadnej wcierki. Spowodowane jest to okropnym podrażnieniem skóry głowy jaki wywołał u mnie... Jantar! Jestem w szoku, bo była to moja ulubiona wcierka i miałam zamiar do niej wrócić. Muszę się z tym wstrzymać, bo widać po zmianie składu coś mnie poważnie uczula. Głowa okropnie swędziała, więc w poniedziałek mycie było delikatne. Użyłam do tego:


  • Na noc ponownie na moich włosach znalazł się olejek Babydream fur Mama.
  • Rano na 15 minut nałożyłam odżywkę Isana Professional Oil Care.
  • Później umyłam włosy przy użyciu: powyższej odżywki, szamponu nawilżającego Oillan Baby (świetny kosmetyk, obecnie w dużej promocji w SuperPharm!) oraz balsamu Objętość i Pielęgnacja Natura Siberica - podkradłam go mamie i jest rewelacyjny. 
  • Na koniec zabezpieczyłam końce eliksirem odżywczym Elseve.
Włosy były mięciutkie, a skóry głowy ukojona. Miały naprawdę potężną objętość, która utrzymywała się cały dzień. Wieczorem, gdy efekt już w dużej mierze opadł, zmierzyłam obwód swojego kucyka i jestem bardzo zaskoczona - wynosi 10 cm! Bardzo zależy mi na tym, by taki stan się utrzymał. Włosy prezentowały się tak: 


Jak tam Wasza "Niedziela dla włosów"? Pozdrawiam! :)

czwartek, 2 kwietnia 2015

Review - Yves Rocher odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba

Witajcie! Jak pewnie zdążyliście zauważyć bardzo lubię dbać o włosy. Jako że są wymagające, zmuszają mnie do testowania wielu produktów. Niedawno trafiłam na dobrą odżywkę, na której recenzję Was zapraszam. 


Yves Rocher odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba 

Co mówi producent?

"Do włosów bardzo suchych lub kręconych. Twoje włosy są bardzo suche i/lub kręcone? Zapewnij im właściwą pielęgnację dzięki właściwościom odżywczym i odbudowującym olejków jojoba i z migdała. Efekt: Twoje włosy będą zdrowe, bardziej odporne, gładkie, miękkie i błyszczące."

Skład:
Aqua - woda
Cetyl Alcohol - emolient tłusty 
Stearyl Alcohol - emolient
Behentrimonium Chloride - substancja aktywnie myjąca, może uczulać/podrażniać
Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil - olej jojoba, ma działanie odżywcze, nawilżające, zmiękczające
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów, ma działanie nawilżające, odżywcze, łagodzące
Isopropyl Alcohol - rozpuszczalnik, konserwant
Sodium Benzoate - benzoesan sodu, konserwant
Parfum - zapach
Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - antystatyk, ułatwia rozczesywanie włosów
Citric Acid - kwas cytrynowy, konserwant
Panthenol - pantenol, ma działanie łagodzące

Skład jest krótki i niestety nieidealny. Niemniej jednak cieszy wysoka pozycja olejków. 

Konsystencja, kolor, zapach:



Odżywka jest dosyć gęsta, nie spływa z mokrych włosów i dobrze się na nich rozprowadza. Kolor biały, zapach słodkawy, ale nie mdlący. Nieco orzechowy. 

Opakowanie:



Miękka, zielona tuba z solidnym zamknięciem typu click-clack. Opakowanie jest prześwitujące, więc widać kiedy kosmetyk się kończy.

Działanie:

Stosuję tę odżywkę już jakiś czas przy każdym myciu jako ostatnie O. Nakładam ją tylko na długość włosów. Włosy są miękkie, błyszczące i dociążone (ale nie obciążone). Ładnie się błyszczą i są wygładzone. Na mocno zniszczonych włosach cudów nie zdziała, ale świetnie sprawdza się jako codzienna odżywka. Nie zauważyłam ewentualnego podrażnienia skóry głowy przez Behentrimonium Chloride, gdyż jak już wspomniałam nakładam ją tylko na długość. Ze względu na swoją gęstą konsystencję jest wydajna, niewiele się jej zużywa. Efekty po takim codziennym myciu:



Zdjęcie nieco niefortunne, bo wykonywałam je sama. Widać na pewno, że włosy są ładnie wygładzone i zdyscyplinowane. 

Dostępność i cena:

Odżywkę można kupić w stacjonarnym lub internetowym sklepie Yves Rocher. Za kosmetyk o pojemności 150 ml musimy zapłacić 11,90 zł, ale często jest do dostania w promocyjnej cenie 9,90 zł. 

Podsumowując:

To niezła odżywka dla osób, które szukają czegoś lekkiego na co dzień. Nie liczcie na jakiś spektakularny efekt odżywiający, lecz na podkreślenie urody włosów i ich dociążenie. 



Używałyście? Jak u Was się sprawdzała? Pozdrawiam! :)

środa, 1 kwietnia 2015

Denko

Witajcie w Prima Aprilis! Przychodzę do Was z nowym denkiem. Marzec był miesiącem bez niepotrzebnych zakupów, a także dalej kontynuowałam pomniejszanie swoich zapasów. Z czym pożegnałam się w czasie marca? 



żel do mycia twarzy / Bielenda Pharm antybakteryjna emulsja oczyszczająca
Emulsja z bardzo dobrym, krótkim składem w świetnej cenie. No i polskiej marki. Byłam z niej bardzo zadowolona, świetnie oczyszczała, a to było moje drugie opakowanie. Niestety moja skóra się zmieniła, więc emulsja działała trochę zbyt ściągająco. Niemniej jednak polecam ten produkt posiadaczkom cery tłustej i trądzikowej. 

płatki pod oczy / Efektima Wine Therapy hydrożelowe płatki pod oczy
Podobnie jak te płatki z poprzedniego denka uznaję ten produkt za zabawny gadżet. Te jednak gorzej trzymają się niż złota wersja. 


odżywka do włosów / Dove Hair Fall Control Conditioner - odżywka do włosów osłabionych 
Co jakiś czas kupowałam tę odżywkę w promocji, bo używałam jej albo jako pierwsze O, albo na koniec mycia. Nie daje spektakularnych efektów, po prostu wygładza włosy. Raczej unikam kupowania kosmetyków produkowanych przed Unilever, gdyż testują na zwierzętach. Z tego względu nie zamierzam do niej wrócić. 
 
henna / Khadi henna cassia
Mój hit! Henna cassia to tak zwana bezbarwna henna. Działa jak intensywna ziołowa odżywka, a efekt długo utrzymuje się na włosach. Zauważyłam wyraźne pogrubienie i wzmocnienie włosów, są odrobinę jaśniejsze, o wiele bardziej błyszczące. Gorąco polecam!

próbka kremu do rąk / L'Occitane krem do rąk Pivoine Flora
Ten krem jest bardziej w formie żelu o obłędnym zapachu. Świetnie działał, choć wersja z Masłem Shea daje efekt nawilżenia na dłużej. 

żel po prysznic / Yves Rocher Jardins du Monde żel pod prysznic Lawenda z Prowansji 
Uwielbiam zapach lawendy, a ten żel jest fantastyczny. Zapach nie jest chemiczny jak w wielu kosmetykach, a skład opiera się na soku z aloesu. Z pewnością będę do niego wracać. 
 
podkład / Catrice All Matt Plus długotrwały podkład matujący do twarzy
To było kolejne opakowanie tego podkładu w mojej kosmetyczce, ale raczej już do niego nie wrócę. Przede wszystkim najjaśniejszy odcień stał się dla mnie zbyt ciemny. Jeśli ktoś liczy na jakiś spektakularny efekt matu oraz trwałość, to niestety się zawiedzie. Ja lubiłam w nim to, że nie zapychał i ładnie wyrównywał koloryt. 

olejek / Fitomed olej ze słodkich migdałów
Olejek ze słodkich migdałów jest moim ulubieńcem w pielęgnacji ciała i włosów. Lubię ten z Fitomedu bo jest tani i produkowany przez polską firmę. Na pewno jeszcze nieraz do niego wrócę. 

maska do włosów / L'biotica Biovax intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania
Co jakiś czas kupuję tę maskę w SuperPharm lub hebe w cenie promocyjnej. Dobrze nawilża moje włosy, ale zdarza się, że je obciąża. Teraz chcę spróbować innej wersji. 

próbki szamponu / Sylveco balsam myjący do włosów z betuliną
Moje następne zakupy to szampon i balsam myjący tej polskiej marki. Po użyciu tego produktu miałam włosy odbite od nasady, puszyste, miękkie... Świetny produkt. 


odżywka do włosów / Dove Advanced Hair Series Oxygen & Moisture lekki suflet do włosów
Kupiłam ten kosmetyk w promocji zachęcona pozytywnymi opiniami. U mnie jednak okazał się bublem! Starczył mi na jakieś pięć użyć, z włosami nie robił absolutnie nic. Długi, chemiczny skład dodatkowo nie zachęca. Na pewno więcej do niego nie wrócę. 

dezodorant w chusteczce Cleanic
Ten produkt można opisać tylko jednym słowem: horror. Naprawdę nie umiem powiedzieć nic innego. 


pomadka do ust / Himalaya Herbals intensywnie nawilżający balsam do ust z masłem kakaowym
Fajny kosmetyk za małe pieniądze. Idealny dla fanek kosmetyków o zapachu czekoladowym. Dobrze nawilżał usta, jednak opakowanie jest niepraktyczne. Masło ma raczej miękką konsystencję i pomadka może się złamać. 

maseczka do twarzy / Montagne Jeunesse maseczka truskawkowa głęboko oczyszczająca i nawilżająca
Moja ulubiona tej firmy. Buzia jest odświeżona, rozjaśniona i oczyszczona. No i maseczka ślicznie pachnie... Zachęcam do wypróbowania. 
 
Amla Hesh
Moje włosy uwielbiają hinduskie zioła, proszki, olejki i inne kosmetyki. Amla to ich zdecydowany ulubieniec. Włosy są puszyste, mają więcej objętości, wolniej się przetłuszczają. Amla zmniejsza znacznie wypadanie włosów, więc polecam Paniom z tym problemem. 

odżywka do włosów / La Luxe Paris arganowa odżywka do włosów 8w1 Argan + Keratin
Zawiodłam się... Skład był bardzo obiecujący, jednak odżywka powodowała nieposkromiony puch... Włosy były też przesuszone. Zużyłam ją do emulgowania oleju lub jako pierwsze O w czasie mycia. 

maska do włosów / Kallos Honey
To nie jest najlepsza maska tej marki. Mam wrażenie, że nie odżywiała włosów, jakby nic z nimi nie robiła. Rozstałam się bez żalu. Teraz używam wersji Latte. 

maseczka do twarzy / LomiLomi Jaśmin ukojenie dla twarzy
Pisałam już o niej w poprzednim denku (click!) i zdania nie zmieniam. Jest fantastyczna. 

wcierka do skóry głowy / Receptury Babci Agafii, tonik ziołowy do włosów przeciw wypadaniu
To dobra i tania wcierka, do której często wracam. Myślę, że nie pomoże przy nadmiernym wypadaniu włosów, ale jest świetnym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji. 

żel pod prysznic / Yves Rocher miodowy żel pod prysznic Culture BIO
Oczywiście byłam zadowolona z jego działania, ma przyjemny skład, ale zapach zupełnie nie przypadł mi do gustu. Strasznie słodki, wręcz mdlący. Nie wrócę do niego. 

  
tonik do twarzy / Ziaja tonik BIO aloesowy do cery normalnej i suchej
Super, super, super! Świetny produkt za bardzo małe pieniądze. Zamierzam wypróbować inne wersje - mam już zakupioną nagietkową. Jeśli nie macie uczulenia na aloes - polecam. 

Ja już zaczęłam swoją świąteczną przerwę - wczoraj miałam ekstrakcję jednej ósemki i dochodzę powoli do siebie. Niestety nie będę mogła skosztować wszystkich pyszności w czasie świąt. Macie jakieś doświadczenia z tymi kosmetykami? Dajcie znać w komentarzach. Pozdrawiam!   

niedziela, 29 marca 2015

Niedziela dla włosów

Witajcie! Dzisiaj kolejny post z serii "Niedziela dla włosów". 

Kosmetyki, jakich użyłam:


- Na całą noc nałożyłam olejek odbudowujący Yves Rocher.
- Rano na jakieś 20 minut rozprowadziłam na naolejowanych włosach odżywkę do włosów bardzo zniszczonych i suchych Isana Professional Oil Care.
- Później umyłam włosy przy użyciu tej samej odżywki, następnie szamponu oczyszczającego Yves Rocher i odżywki odbudowującej Yves Rocher (która jest genialna!). 
- Następnie na 30 minut nałożyłam maskę Kallos Latte z dodatkiem 1 łyżki mąki ziemniaczanej  i 10 kropel gliceryny.
- Na koniec użyłam wcierki do skóry głowy i serum do zabezpieczenia końcówek. 

Efekt na moich włosach:


Dosłownie nie mogę przestać dotykać się po włosach :D. Są niesamowicie miękkie i wygładzone. Nie ma też puchu, lecz rewelacyjna objętość. Jak widzicie włosy dosyć mocno skróciłam, ale uznałam, że na wiosnę przyda się takie odświeżenie. Jestem bardzo zadowolona z efektu, jaki uzyskałam i często będę wracać do takiej kombinacji kosmetyków. 

A jak Wasza niedziela dla włosów? Pozdrawiam!