Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla studenta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla studenta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 września 2015

Co zabrałam do Oslo?

Witajcie po dłuższej przerwie! Nareszcie mam dużo wolnego czasu, więc będę tu zdecydowanie częściej. Dzisiaj post, który może niektórym z Was pomóc spakować się na wakacje. Zapraszam! :) 


W Skandynawii jestem zakochana od dziecka i odkąd pamiętam poznawałam tajemnice poszczególnych krajów. Dwa lata temu miałam okazję przez jakiś czas mieszkać u szwedzkiej rodziny na wyspie i ten okres tylko tę miłość we mnie wzmocnił. 
Bilety do Oslo kupiliśmy z chłopakiem bardzo spontanicznie, bo cena ''zwaliła nas z nóg'' - 19 zł. Nie zastanawialiśmy się zbyt długo i wiemy, że była to świetna decyzja. Pomimo tego, że nasz wyjazd nie był długi (4 dni) i poruszaliśmy się tylko w obrębie Oslo, wróciliśmy szczęśliwi i wiemy, że jeszcze kiedyś tam wrócimy. 

Dla wielu kobiet problemem może być spakowanie się w bagaż podręczny zarówno w kwestii odzieży, jak i kosmetyków. Te drugie mogą przysporzyć więcej problemów - ograniczenia są dosyć duże. Kosmetyczka musi być przezroczysta, zamykana, o maksymalnych wymiarach 20 cm x 20 cm i łącznej pojemności 1 litra. Wszystkie płyny muszą być przewożone w pojemnikach nie większych niż 100 ml każdy. Nie dość, że możemy zabrać mało rzeczy, to na zakupach w drogerii też nie poszalejemy... Ja jednak nieźle sobie poradziłam, a i zakupy zrobiłam. ;) 

Zatem - co zabrałam do Oslo? 


Tuz przed wyjazdem zdecydowałam się na zakup rękawicy GLOV. Kupiłam wersję podróżną w Sephorze za 39 zł. To bardzo wygodny produkt, dzięki któremu idealnie umyjemy buzię tylko przy użyciu wody. Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu i serdecznie Wam ją polecam. Na dodatek powiem, że to polski produkt! 


Trzy produkty, które warto mieć pod ręką - nakładki na deskę toaletową, nawilżane chusteczki do higieny intymnej (które w razie czego mogą posłużyć do wytarcia czegoś innego) oraz żel antybakteryjny do rąk. Każdy z nich kosztował grosze i naprawdę są przydatne w wielu sytuacjach. 


Jeśli chodzi o kosmetyki, w mojej kosmetyczce znalazły się:
  • olej makadamia w praktycznej saszetce - nie chciałam rezygnować z olejowania włosów podczas wyjazdu, dlatego zakupiłam ją w Rossmannie. Wystarczyła mi nie dość że na całą długość włosów, to po myciu jeszcze zabezpieczyłam olejem końce. 
  • próbki - to sprzymierzeńcy każdego turysty; wystarczają na maksymalnie kilka razy, więc nigdy nie zabiera się ich z powrotem do domu. Miałam dwie próbki szamponu (Pharmaceris i Kiehl's) oraz odżywki (Pharmaceris)
  • miniatura odżywki Alterra - może nie jest to kosmetyk, które moje włosy uwielbiają, ale jedno trzeba mu przyznać - świetnie nawilża (a po locie samolotem to ważna sprawa). Taka ilość wystarczyła mi na cały wyjazd - zarówno dla mnie, jak i dla mojego chłopaka. 
  • mydełko w kostce - również w wersji mini; służyło mi do mycia rękawicy GLOV oraz do mycia ciała. Mydło nie musi znajdować się w kosmetyczce, więc dzięki temu zawsze mamy miejsce na coś innego. 
  • tonik do twarzy - w moim przypadku to ogórkowy Ziaji. Nalałam tyle, żeby mi starczyło podczas wyjazdu i pustą buteleczkę wrzuciłam już do walizki. 
  • filtr przeciwsłoneczny - najważniejsza rzecz w mojej kosmetyczce. Akurat miałam tutaj końcówkę, więc puste opakowanie zostało w norweskim koszu. Jeśli macie więcej, radzę przełożyć odpowiednią ilość do specjalnych, plastikowych pojemniczków.
  • olejek do twarzy - ograniczam używanie kremów, a olejek (jakikolwiek by nie był) jest bardzo praktycznym kosmetykiem. Swój z Orientany przelałam do praktycznego opakowania z pipetą po olejku Bielendy. 
  • żel aloesowy na krostki - przełożony do małego, plastikowego pojemniczka. 
  • miniatura dezodorantu Isana - generalnie nie używam takich dezodorantów, ale ten miał małą pojemność i jeszcze mniejszą cenę. Sprawdził się naprawdę dobrze. 
Do Polski wróciło ze mną tylko mydełko, żel aloesowy, olejek i dezodorant. W kosmetyczce miałam naprawdę dużo wolnego miejsca na swoje kosmetyczne nowości z Lush'a. :) 

Mam nadzieję, że ten post okaże się praktyczny i pomocny dla każdej z Was pakującej się na wyjazd. Najbliższe wpisy będą głownie fotograficzne - zabiorę Was na wycieczkę po ''moim'' Oslo. Pozdrawiam i do następnego! :)

piątek, 12 czerwca 2015

Kosmetyczny sezon na truskawki

Hej! Sezon na owoce jagodowe rozpoczęły poczciwe truskawki, które są gwiazdą dzisiejszego posta. Zapraszam Was serdecznie na kilka kosmetycznych przepisów z truskawką w roli głównej!



Peeling z truskawek:
Rozgnieć truskawki widelcem i dodaj cukier. Gdy chcesz wykonać peeling całego ciała, wybierz cukier trzcinowy. 

Maseczka nawilżająca do cery suchej:
Zmiksuj truskawki, a następnie dodaj 2 łyki miodu i łyżkę śmietanki kremówki. W celu zagęszczenia można dodać odrobinę zmielonych płatków owsianych. Zmyj letnią wodą po 15-20 minutach.

Maseczka dla cery tłustej:
Kilka zmiksowanych truskawek dodaj do ubitego na sztywno białka. Zmyj letnia wodą po 15 minutach.

Maska regenerująca do włosów:
Około 10 truskawek zmiksuj i dodaj 4 łyżki mleka lub śmietanki. Trzymaj na włosach około 15 minut. Następnie zmyj letnią wodą i umyj włosy delikatnym szamponem.

Maska do włosów suchych:
Zmiksowane truskawki dodaj do puree z awokado. Trzymaj pod przykryciem około 30 minut. 

Maska odżywcza do włosów:
30 dag truskawek zmiksuj z kilkoma łyżkami miodu, opakowaniem jogurtu naturalnego i łyżką ulubionego oleju. Po 20 minutach spłucz i umyj włosy delikatnym szamponem.

A tu ja w maseczce dla cery tłustej:


Wcześniej wykonałam truskawkowy peeling. Buzia była mięciutka i odświeżona, pory zwężone. 

Specjalnie dla Was przygotowałam wszystkie przepisy w formie grafiki, którą możecie wydrukować lub po prostu zachować na dysku (wystarczy kliknąć na napis):


http://oi57.tinypic.com/2u7r9si.jpg

Pozdrawiam Was i dajcie znać, czy przepisy się u Was sprawdziły!

środa, 22 kwietnia 2015

Tydzień w zdjęciach

Hej! Dzisiaj "tydzień w zdjęciach", który ciągnie się od świąt. Udało mi się zebrać naprawdę sporo zdjęć. 


1. Sałatka z Biedronki - idealna, gdy chcemy zjeść coś lekkiego i szybko. 
2. Mam dar do znajdowania dziwnych okularów...
3 i 4. Rodzinne tworzenie pisanek. 


1. Świąteczny stół.
2. I efekt poszukiwań wielkanocnego zajączka.
3. Chwile dla siebie i "Friends'ów"
4. Bieganie jest takie męczące... I przyjemne. 


1 i 4. Wariacje na temat obiadu. 
3. Wiem, że to źle wygląda, ale to siemię lniane :)


1. "Nasza klasa", Teatr na Woli - polecam!
3. Rozpusta!
4. I znowu Ikea... Tym razem pierogi z kurkami. 


1. Podróże małe i duże
3. Święto kwiatów, Mysia 3
4. Shopping


1. Oczy w kolorze brokuła
2. I brokuł na talerzu
3. Wiem, że to kiepska gazeta, ale świetnie sprawdza się w pociągu
4. Prezenty z czeskiej Pragi


1. Ministerstwo Kawy - najlepsze miejsce w Warszawie
2. Widzieliście w Biedronce? :)
4. Polecam w ramach relaksu


Gdy mam ochotę na coś innego niż woda czy herbata, sięgam po świeże, niepasteryzowane soki. Mniam!


1. Pizza Hut
2. Mini Kinder Country - dostałam w ramach osłodzenia mi pracy
3. Nowe Women's Health i najgorsza wersja soków Marwit
4. Bieganie dobre na wszystko. 

W tym tygodniu pojawi się na pewno obiecana recenzja podkładu, którego obecnie używam. Pozdrawiam!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Zielnik - czystek

Witajcie! Mam nadzieję, że Wasz weekend był równie udany, co mój. Dzisiaj obiecany post o właściwościach czystka. Zapraszam! 



Czystek jest bardzo popularną rośliną ozdobną w basenie Morza Śródziemnego oraz w Azji Zachodniej. Jest ponad 50 odmian czystka, ale tylko niektóre mają właściwości lecznicze. Ten, który jest dostępny w formie herbaty ziołowej czy tabletek to Cistus Incanus, o ślicznych różowych kwiatkach. 

Jak działa? 
  • Przypisuje się mu silne działanie wzmacniające układ odpornościowy. Herbatka z czystka jest bogata w polifenole, które pomagają szybko zwalczyć infekcje. Idealna w okresie częstych zachorowań na grypę czy przeziębienie. 
  • Działa oczyszczająco - to świetny sposób na naturalny detoks.
  • Działa antywirusowo, antygrzybicznie i antybakteryjnie. Piciem czystka powinny zainteresować się osoby cierpiące na wszelkie choroby skóry jak na przykład: łuszczyca, łupież, trądzik, egzemy, opryszczkę, grzybice skóry i paznokci. Przy dłuższej kuracji pomaga (podobno) przy częstych infekcjach zatok.
  • Przypisuje się jej silne działanie antyoksydacyjne, a więc odmładzające i przywracające siły. 
  • Jest skutecznym metodą w walce z boreliozą. Nie dość, że pomaga po zdiagnozowaniu choroby, to ma chroni przed zakażeniem. Sprawdzi się w ochronie pupili przed kleszczami i pchłami. 
  • Napar z czystka może być naturalnym płynem do płukania jamy ustnej. Działa wybielająco i antybakteryjnie.
  • Polecany jest osobom z problemem nieprzyjemnego zapachu potu - przy dłuższej kuracji znacząco go redukuje. 
Jak przygotować napar z czystka? 

1 łyżeczkę zalewamy wrzątkiem i parzymy co najmniej 5 minut, najlepiej około 10. Herbatka z czystka est bardzo ekonomiczna. Ten sam susz NALEŻY zaparzać wielokrotnie (do 4 razy) w ciągu dnia. 

Gdzie można go dostać? 

W większości sklepów zielarskich i ze zdrową żywnością. Na stronie doz.pl można kupić 250g suszu w cenie około 16 złotych. Taka ilość starczy nam na długi czas biorąc pod uwagę metodę parzenia. 

Jak smakuje? 

Herbatka jest pyszna! Bardzo delikatna w smaku, nie czuć niczego typowo ziołowego. Idealna dla osób, którego nie mogą się przekonać do naparów ziołowych. Można oczywiście dosłodzić odrobiną miodu, jeśli ktoś lubi.

Warto zaznaczyć, że nie odkryto żadnych skutków ubocznych podczas picia naparu z czystka, nie można go też przedawkować. Mogą przyjmować go również dzieci i to już od trzeciego miesiąca życia! 

Ja czystek bardzo lubię i cenię. W czasie poprzedniej kuracji (w okresie jesiennym) zauważyłam, że nie miałam żadnych problemów ze skórą głowy, paznokcie były bardzo mocne i nie doświadczałam zmian związanych z łuszczycą. Teraz wracam do picia czystka i wiem, że będę bardzo zadowolona. Wam również go polecam. 

Miałyście jakieś doświadczenia z uroczym czystkiem? Pozdrawiam!

żródła: [1] [2]

czwartek, 2 kwietnia 2015

Review - Yves Rocher odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba

Witajcie! Jak pewnie zdążyliście zauważyć bardzo lubię dbać o włosy. Jako że są wymagające, zmuszają mnie do testowania wielu produktów. Niedawno trafiłam na dobrą odżywkę, na której recenzję Was zapraszam. 


Yves Rocher odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba 

Co mówi producent?

"Do włosów bardzo suchych lub kręconych. Twoje włosy są bardzo suche i/lub kręcone? Zapewnij im właściwą pielęgnację dzięki właściwościom odżywczym i odbudowującym olejków jojoba i z migdała. Efekt: Twoje włosy będą zdrowe, bardziej odporne, gładkie, miękkie i błyszczące."

Skład:
Aqua - woda
Cetyl Alcohol - emolient tłusty 
Stearyl Alcohol - emolient
Behentrimonium Chloride - substancja aktywnie myjąca, może uczulać/podrażniać
Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil - olej jojoba, ma działanie odżywcze, nawilżające, zmiękczające
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów, ma działanie nawilżające, odżywcze, łagodzące
Isopropyl Alcohol - rozpuszczalnik, konserwant
Sodium Benzoate - benzoesan sodu, konserwant
Parfum - zapach
Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - antystatyk, ułatwia rozczesywanie włosów
Citric Acid - kwas cytrynowy, konserwant
Panthenol - pantenol, ma działanie łagodzące

Skład jest krótki i niestety nieidealny. Niemniej jednak cieszy wysoka pozycja olejków. 

Konsystencja, kolor, zapach:



Odżywka jest dosyć gęsta, nie spływa z mokrych włosów i dobrze się na nich rozprowadza. Kolor biały, zapach słodkawy, ale nie mdlący. Nieco orzechowy. 

Opakowanie:



Miękka, zielona tuba z solidnym zamknięciem typu click-clack. Opakowanie jest prześwitujące, więc widać kiedy kosmetyk się kończy.

Działanie:

Stosuję tę odżywkę już jakiś czas przy każdym myciu jako ostatnie O. Nakładam ją tylko na długość włosów. Włosy są miękkie, błyszczące i dociążone (ale nie obciążone). Ładnie się błyszczą i są wygładzone. Na mocno zniszczonych włosach cudów nie zdziała, ale świetnie sprawdza się jako codzienna odżywka. Nie zauważyłam ewentualnego podrażnienia skóry głowy przez Behentrimonium Chloride, gdyż jak już wspomniałam nakładam ją tylko na długość. Ze względu na swoją gęstą konsystencję jest wydajna, niewiele się jej zużywa. Efekty po takim codziennym myciu:



Zdjęcie nieco niefortunne, bo wykonywałam je sama. Widać na pewno, że włosy są ładnie wygładzone i zdyscyplinowane. 

Dostępność i cena:

Odżywkę można kupić w stacjonarnym lub internetowym sklepie Yves Rocher. Za kosmetyk o pojemności 150 ml musimy zapłacić 11,90 zł, ale często jest do dostania w promocyjnej cenie 9,90 zł. 

Podsumowując:

To niezła odżywka dla osób, które szukają czegoś lekkiego na co dzień. Nie liczcie na jakiś spektakularny efekt odżywiający, lecz na podkreślenie urody włosów i ich dociążenie. 



Używałyście? Jak u Was się sprawdzała? Pozdrawiam! :)

środa, 1 kwietnia 2015

Denko

Witajcie w Prima Aprilis! Przychodzę do Was z nowym denkiem. Marzec był miesiącem bez niepotrzebnych zakupów, a także dalej kontynuowałam pomniejszanie swoich zapasów. Z czym pożegnałam się w czasie marca? 



żel do mycia twarzy / Bielenda Pharm antybakteryjna emulsja oczyszczająca
Emulsja z bardzo dobrym, krótkim składem w świetnej cenie. No i polskiej marki. Byłam z niej bardzo zadowolona, świetnie oczyszczała, a to było moje drugie opakowanie. Niestety moja skóra się zmieniła, więc emulsja działała trochę zbyt ściągająco. Niemniej jednak polecam ten produkt posiadaczkom cery tłustej i trądzikowej. 

płatki pod oczy / Efektima Wine Therapy hydrożelowe płatki pod oczy
Podobnie jak te płatki z poprzedniego denka uznaję ten produkt za zabawny gadżet. Te jednak gorzej trzymają się niż złota wersja. 


odżywka do włosów / Dove Hair Fall Control Conditioner - odżywka do włosów osłabionych 
Co jakiś czas kupowałam tę odżywkę w promocji, bo używałam jej albo jako pierwsze O, albo na koniec mycia. Nie daje spektakularnych efektów, po prostu wygładza włosy. Raczej unikam kupowania kosmetyków produkowanych przed Unilever, gdyż testują na zwierzętach. Z tego względu nie zamierzam do niej wrócić. 
 
henna / Khadi henna cassia
Mój hit! Henna cassia to tak zwana bezbarwna henna. Działa jak intensywna ziołowa odżywka, a efekt długo utrzymuje się na włosach. Zauważyłam wyraźne pogrubienie i wzmocnienie włosów, są odrobinę jaśniejsze, o wiele bardziej błyszczące. Gorąco polecam!

próbka kremu do rąk / L'Occitane krem do rąk Pivoine Flora
Ten krem jest bardziej w formie żelu o obłędnym zapachu. Świetnie działał, choć wersja z Masłem Shea daje efekt nawilżenia na dłużej. 

żel po prysznic / Yves Rocher Jardins du Monde żel pod prysznic Lawenda z Prowansji 
Uwielbiam zapach lawendy, a ten żel jest fantastyczny. Zapach nie jest chemiczny jak w wielu kosmetykach, a skład opiera się na soku z aloesu. Z pewnością będę do niego wracać. 
 
podkład / Catrice All Matt Plus długotrwały podkład matujący do twarzy
To było kolejne opakowanie tego podkładu w mojej kosmetyczce, ale raczej już do niego nie wrócę. Przede wszystkim najjaśniejszy odcień stał się dla mnie zbyt ciemny. Jeśli ktoś liczy na jakiś spektakularny efekt matu oraz trwałość, to niestety się zawiedzie. Ja lubiłam w nim to, że nie zapychał i ładnie wyrównywał koloryt. 

olejek / Fitomed olej ze słodkich migdałów
Olejek ze słodkich migdałów jest moim ulubieńcem w pielęgnacji ciała i włosów. Lubię ten z Fitomedu bo jest tani i produkowany przez polską firmę. Na pewno jeszcze nieraz do niego wrócę. 

maska do włosów / L'biotica Biovax intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania
Co jakiś czas kupuję tę maskę w SuperPharm lub hebe w cenie promocyjnej. Dobrze nawilża moje włosy, ale zdarza się, że je obciąża. Teraz chcę spróbować innej wersji. 

próbki szamponu / Sylveco balsam myjący do włosów z betuliną
Moje następne zakupy to szampon i balsam myjący tej polskiej marki. Po użyciu tego produktu miałam włosy odbite od nasady, puszyste, miękkie... Świetny produkt. 


odżywka do włosów / Dove Advanced Hair Series Oxygen & Moisture lekki suflet do włosów
Kupiłam ten kosmetyk w promocji zachęcona pozytywnymi opiniami. U mnie jednak okazał się bublem! Starczył mi na jakieś pięć użyć, z włosami nie robił absolutnie nic. Długi, chemiczny skład dodatkowo nie zachęca. Na pewno więcej do niego nie wrócę. 

dezodorant w chusteczce Cleanic
Ten produkt można opisać tylko jednym słowem: horror. Naprawdę nie umiem powiedzieć nic innego. 


pomadka do ust / Himalaya Herbals intensywnie nawilżający balsam do ust z masłem kakaowym
Fajny kosmetyk za małe pieniądze. Idealny dla fanek kosmetyków o zapachu czekoladowym. Dobrze nawilżał usta, jednak opakowanie jest niepraktyczne. Masło ma raczej miękką konsystencję i pomadka może się złamać. 

maseczka do twarzy / Montagne Jeunesse maseczka truskawkowa głęboko oczyszczająca i nawilżająca
Moja ulubiona tej firmy. Buzia jest odświeżona, rozjaśniona i oczyszczona. No i maseczka ślicznie pachnie... Zachęcam do wypróbowania. 
 
Amla Hesh
Moje włosy uwielbiają hinduskie zioła, proszki, olejki i inne kosmetyki. Amla to ich zdecydowany ulubieniec. Włosy są puszyste, mają więcej objętości, wolniej się przetłuszczają. Amla zmniejsza znacznie wypadanie włosów, więc polecam Paniom z tym problemem. 

odżywka do włosów / La Luxe Paris arganowa odżywka do włosów 8w1 Argan + Keratin
Zawiodłam się... Skład był bardzo obiecujący, jednak odżywka powodowała nieposkromiony puch... Włosy były też przesuszone. Zużyłam ją do emulgowania oleju lub jako pierwsze O w czasie mycia. 

maska do włosów / Kallos Honey
To nie jest najlepsza maska tej marki. Mam wrażenie, że nie odżywiała włosów, jakby nic z nimi nie robiła. Rozstałam się bez żalu. Teraz używam wersji Latte. 

maseczka do twarzy / LomiLomi Jaśmin ukojenie dla twarzy
Pisałam już o niej w poprzednim denku (click!) i zdania nie zmieniam. Jest fantastyczna. 

wcierka do skóry głowy / Receptury Babci Agafii, tonik ziołowy do włosów przeciw wypadaniu
To dobra i tania wcierka, do której często wracam. Myślę, że nie pomoże przy nadmiernym wypadaniu włosów, ale jest świetnym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji. 

żel pod prysznic / Yves Rocher miodowy żel pod prysznic Culture BIO
Oczywiście byłam zadowolona z jego działania, ma przyjemny skład, ale zapach zupełnie nie przypadł mi do gustu. Strasznie słodki, wręcz mdlący. Nie wrócę do niego. 

  
tonik do twarzy / Ziaja tonik BIO aloesowy do cery normalnej i suchej
Super, super, super! Świetny produkt za bardzo małe pieniądze. Zamierzam wypróbować inne wersje - mam już zakupioną nagietkową. Jeśli nie macie uczulenia na aloes - polecam. 

Ja już zaczęłam swoją świąteczną przerwę - wczoraj miałam ekstrakcję jednej ósemki i dochodzę powoli do siebie. Niestety nie będę mogła skosztować wszystkich pyszności w czasie świąt. Macie jakieś doświadczenia z tymi kosmetykami? Dajcie znać w komentarzach. Pozdrawiam!   

wtorek, 10 marca 2015

5 mieszanek olejowych dla początkujących (i nie tylko)

Witajcie! Dzisiaj przedstawię 5 propozycji olejów dla dziewczyn, które chcą rozpocząć przygodę z olejowaniem lub dla tych z Was, które szukają czegoś nowego.

Tak się złożyło, że wszystkie propozycje są dostępne w Rossmannie. Nie mają wygórowanych cen, a często można dostać je w promocji.





Babydream fur Mama, olejek do ciała przeciw rozstępom, 12,99 zł - to jeden z moich ulubieńców. W składzie ma: olej sojowy, olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy, olej jojoba oraz olej z orzechów macadamia. Powinien sprawdzić się u posiadaczek włosów wysoko i średnioporowatych. 

Babydream, oliwka pielęgnacyjna dla dzieci, 6,99 zł - to dobry kosmetyk na początek ze względu na swoją cenę. W razie gdyby nie sprawdził się na włosach, możemy zużyć go w inny sposób (jak i pozostałe propozycje). W składzie znajdziemy: olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, olej jojoba, ekstrakt z rumianku pospolitego i lekarskiego oraz ekstrakt z nagietka lekarskiego. Powinien się sprawdzić na włosach o średniej i wysokiej porowatości. Ze względu na ekstrakty z rumianku i nagietka może działać łagodząco. Uwaga! - rumianek może także uczulać. 

Hipp, oliwka pielęgnacyjna, 14,99 zł - tutaj w składzie znajdziemy dwa oleje: słonecznikowy i ze słodkich migdałów. Kombinacja w sam raz dla włosów wysoko i średnioporowatych. 

Wellness&Beauty, olejek do ciała, 10,99 zł - znajdziemy go w trzech wersjach.
  1. Kwiat wiśni i ekstrakt z róży - w składzie ma: olej słonecznikowy, olej rycynowy, witaminę E,  ekstrakt z owoców dzikiej róży, ekstrakt z kwiatów wiśni pospolitej, olej z orzechów macadamia. Ponownie powinny być z niego zadowolone posiadaczki włosów średnio i wysokoporowatych. Ze względu na obecność oleju rycynowego i witaminy E może działać pobudzająco na cebulki włosów i przeciw działać wypadaniu.
  2. Olej jojoba i masło shea - tu znajdziemy: olej słonecznikowy, olej rycynowy, witaminę E, masło shea, olej z nasion bawełny, olej jojoba i olej ze słodkich migdałów. Tę pozycję można wypróbować na wszystkich typach włosów.
  3. Mango i papaja - tutaj mamy: olej słonecznikowy, olej rycynowy, ekstrakt z owoców papai, olej z pestek mango, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek moreli oraz witaminę E. Może sprawdzić się na wszystkich typach włosów.
Alterra, olejek do ciała, 17,99 zł - ten produkt również dostępny jest w trzech wersjach.
  1. Migdały i papaja - w składzie ma: olej sojowy, olej rycynowy, olej ze słodkich migdałów, olej z kiełków kukurydzy, olej sezamowy, olej z kiełków pszenicy, olej z nasion winogron, olej z pestek papai, oliwa z oliwek, olej z awokado, olej jojoba i olej słonecznikowy. Powinne być zadowolone włosy wysoko i średnioporowate.
  2. Limetka i oliwa - znajdziemy tu: olej z kiełków kukurydzy, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek winogron, olej z nasion wiesiołka, oliwa z oliwek, olej jojoba, olej sojowy, ekstrakt z rumianku lekarskiego, olej limonkowy, olej słonecznikowy, olejek ylangowy oraz ekstrakt z aloesu. Ponownie propozycja dla włosów o średniej i wysokiej porowatości.
  3.  Brzoza i pomarańcza - według informacji na stronie kosztuje 23,29 zł. Tutaj znajduje się: olej sojowy, olej jojoba, olej z pestek moreli, oliwa z oliwek, olej z nasion winogron, olej z awokado, ekstrakt z liści brzozy, olej z nasion macadamii, ekstrakt z myszopłochu kolczastego, olejek eteryczny z pomarańczy, olejek eteryczny ze skórki mandarynki, ekstrakt z pestek kiwi, olej rokitnikowy, olej ze skórki cytryny, olej limonkowy, olej słonecznikowy, ekstrakt z liści rozmarynu. Ten olejek powinien się sprawdzić na włosach średnio i wysokoporowatych. Z uwagi na liczne ekstrakty cytrusowe może pobudzać cebulki włosów do intensywniejszej pracy.
Posiadaczki włosów niskoporowatych są "zmuszone" do testowania. U mnie, na przykład, doskonale sprawdza się olej ze słodkich migdałów, choć teoretycznie jest on dedykowany włosom średnioporowatym. Każde włosy lubią coś innego, więc ciężko ustalić na jakie będzie dobrze działał dany olej. Dlatego uważam, że mieszanki na początek są bezpieczną opcją. Na dniach opublikuję teoretyczny podział olejów ze względu na porowatość włosów. 

Tymczasem życzę miłego wieczoru i pozdrawiam! :)

piątek, 20 lutego 2015

LXXXIX / miejsce warte uwagi

Jestem typem piechura, więc praktycznie każdego dnia odkrywam w Warszawie miejsca warte uwagi. Ostatnio wybrałam się z koleżanką do baru mlecznego Maślanka, który już dawno "wpadł mi w oko".



Podoba mi się prosty, skromny wystrój lokalu. Pomieszczenie jest niewielkie, ale optycznie powiększają je duże lustra, które zajmują całą ścianę. Jedyne zastrzeżenie mam do muzyki - fanką Radia Eska nie jestem, ale to już kwestia gustu.

Menu jest przyjemne, każdy znajdzie coś dla siebie. Ceny przyjazne studentom - wiele dań kosztuje około 10 złotych. Ja zamówiłam naleśniki na zimno z łososiem i twarożkiem oraz świeżo wyciskany sok z grapefruitów, koleżanka pierogi ze szpinakiem. Moja porcja może wydawać się mała, ale naprawdę się najadłam. 

Polecam tę knajpkę, sama chętnie będę tam wracać. 

Bar mleczny Maślanka, al. Jana Pawła II 43A/lok.34, Warszawa

fanpage na Facebook'u :)